wtorek, 18 kwietnia 2017

12.I'm dancing with you (Oceniam razem z Wami)

Witam ponownie na moim LPS - owym blogu.
Nie dawno miałam napisać posta o Świętach Wielkanocnych,
ale niestety szkoła i takie tam inne rzeczy,
troszeczkę mnie od tego odciągnęły. Ale przechodzę do rzeczy :-) !
Dziś jednak ocenię LPS pop z zakładki "moje marzenia".
To zaczynamy!

Moim zdaniem 10/10

         Śliczny kotek z futerkiem, ale mogli zrobić łatkę na ogonku 
9/10



 
   Ten kotek jest okej, ale mogli wyróżnić pyszczek, zatem 9/10



Za to temu, nie mogę nic zarzucić 10/10
(Ma takie śliczne niebieskie oczka)!


I wreszcie mój ulubiony!
10/10

Kotek, który spełnia moje (i innych) oczekiwania
zatem 10/10

Ok. Tylko mogli zrobić łatkę na grzbiecie.
9/10

Pora na pieski (pop) collie.

Pierwszy "całkiem-całkiem"
10/10
 
Jest spoko, ale słabo im wyszły przednie łapki i kolor nie 
bardzo mi się podoba :-) 
8/10

Najwyższy czas na (pop) spaniele :-)

Ten jest okej.
10/10

Naprawdę piękny! Śliczny kolor!
Zatem 10/10

 Ładny, ale szaliczek niezbyt pasuje.
9/10

Czas na (pop) jamniczki! :-)

Ładny!
10/10



Ten jest boski! Bardzo podobają mi się oczka i ten zawijasek
na czole!
10/10



Ten to dopiero piękny! Doskonale wszystkim znana Savana Red
10/10

Pora na (pop) dogi niemieckie

:-z. Ta łatka... 
9/10

Piękny!
10/10


 No to pa!
-puddinka

11.We all renew LPS (Wszyscy odnawiamy LPS)

No hej!
Sorki, że piszę posta w tym samym dniu, ale chciałam Wam pokazać jak odnowić wasze petki.
W każdym razie zaczynamy!
Potrzebne nam będą:
Oczywiście LPS-y, w tym lamę
Postanowiłam odnowić pandę
Sówkę
 A zdjęcia lamy zapomniałam zrobić :-(

Akcesoria:
Miskę z mydłem

Miskę z wodą
Patyczek do uszu


Ręcznik


Zaczynamy! :-)
Najpierw panda!
Etap pierwszy "mycie mydłem, płukanie i suszenie"
Wkładamy LPS-a do miski (z wodą i z dodatkiem mydła),
szorujemy petka (pandę). ;-)

Mycie pandy




Czas na płukanie!


I w końcu suszenie!

Etap drugi "odnawianie".
Potrzebne artykuły do odnawiania to kredka i woda.
No to zaczynamy!





Przed:

 I już po!

Czas na lamę!
Etap pierwszy "mycie mydłem, płukanie i suszenie".

Wkładamy lamę do wody.

I myjemy!

 Płuczemy


Suszymy

I odnawiamy!
To samo robimy z sówką.
Do zobaczenia! Pa-pa!
-puddinka

czwartek, 6 kwietnia 2017

10.Other photos of... what other? :\ (Pozostałe zdjęcia z... jakie pozostałe? :\)

Siemka kochani!
Dziś niestety pogoda nie sprzyja!
Ale cóż! ;-)
Raz pada, raz świeci słońce itd...
W każdym razie w kółko to samo. 
Nie chcecie wiedzieć jakie nudne lekcje miałam dziś w szkole!
12. religia
17. polski (w tej sali zawsze śmierdzi potem)
15. matematyka (majca lub matma)
15. historia (inni mówią na to hista)
4. technika (na której prawie zawszę się nudzę)
14. angielski (którego nie lubię :-( )
DODATKOWE:
14. kółko z przyrody (kółko z przyry!)
Jeszcze nie dawno mieliśmy kółko rano we środę,
ale pani się coś nie spodobało i mamy kółko po lekcjach we 
czwartek, a mi to nie pasuję!!!
Ale wróćmy do rzeczy: :-)
Stresuję się, wiecie dlaczego?
Ponieważ jutro o 7:45 mam oxford.
To taki konkurs z anglika.
Wogóle, ostatnio coś sobie, lepiej radzę w szkole,
bo udało mi się zdobyć 3 miejsce z konkursu kaligraficznego!
I pisałam też konkurs "wyczarowane z wyobraźni".
Nagrody będą przyznawane w następną środę, na apelu.
Jeszcze nie wiem kiedy napiszę następnego posta...
OK już wiem..! Napiszę go w następną środę!
A, wogóle zapraszam do kontaktu po przez napisanie w komentarzu, lub wybraniu zakładki "KONTAKT".
Także zapraszam!
A i jeszcze... zdjęcie mojego ulubionego shorthaira, którego chciałabym mieć!
Papa-tki!



-puddinka


wtorek, 4 kwietnia 2017

9.Lpsy on Brodziny stones (Lps-y na kamieniach Brodzińskiego)

Witam kochani!
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o niezapomnianej wyprawie.
Otóż:
Wstałam jak zwykle z łóżka, niewyspana, nieenergiczna 
i z wielkim niezadowoleniem zeszłam na dół.
W jadalni czekało na mnie już śniadanie, więc zabrałam się za 
jedzenie. Po śniadaniu pojechałam do kościoła razem z 
rodzicami i moim bratem.
Śpiewam w scholi więc msza przebiegła dosyć szybko!
Byłam z tego powodu szczęśliwa!
Po kościele poszliśmy ze znajomymi na lody 
(moim zdaniem były wyśmienite).
Następnie z lodem w ręku udałam się do pobliskiego parku.
Oczywiście nie sama.
Nie zbiegł mi ten czas tak szybko jak msza, ale nie było 
z tego powodu łez!
Trochę spóźniliśmy się na obiad.
 Przy jedzeniu zapytałam się mamy, gdzie moglibyśmy pojechać.
Mama zaproponowała wyjazd do lasu, a ja skorzystałam z 
okazji i zabrałam LPS-y. 
Nie chcę wspominać o nieprzyjemnościach jakie mnie po
drodze spotkały.
Ale nie mówmy o tym!
Wracam więc do opowieści:
Nareszcie wyszłam z auta i rozprostowałam kości.
Najpierw poszliśmy na kamienie Brodzińskiego, a po do przydrożnej gospody.
A teraz parę zdjęć z wycieczki:

Pięknie rosnące zawilce

Giga kamienie

 Ja


Petki

Kolejny giga kamień

 I kolejny


Las

Uuuuu... Kamyk

Moje LPS-y
 Mech na kamieniu

Ja i mój brat idziemy szlakiem

Korony wysokich drzew

Zdjęcie z gospody

Kolejna ja

Takie coś



Pozdrawiam!
-puddinka

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

68. Post o niczym...

MMMM... TROSZECZKĘ MNIE TUTAJ NIE BYŁO... :0 OSTATNI POST BYŁ OPUBLIKOWANY 19.06.2019R. HA! I co? Myśliliście pewnie, że już skończ...